Refleksja na dziś

Niedziela 6 kwietnia 2014

Czytania » Co by było, gdyby...

Marta rzekła do Jezusa: Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł” (J 11,21).

Naszej codzienności towarzyszy dobrze znane „gdybanie”. W różnych konkursach radiowych słyszę: gdyby pan/i wygrał/a sporą sumę pieniędzy, co by z nimi zrobił/a? Zastanawiamy się, układamy scenariusze. Zwykle okazuje się, że nasze „gdybanie” kończy się rozczarowaniem. Podobnie, jak w przypadku Marty, która przeżyła chorobę i śmierć swojego brata Łazarza. I w ten sposób jej wiara została wystawiona na próbę.

Inaczej dzieje się, kiedy do akcji wkracza Jezus – wtedy pojawiają się konkrety, które nie mają nic wspólnego z romantycznymi mrzonkami czy jałowym planowaniem: „Łazarzu, wyjdź na zewnątrz”. Pan staje się dla nas nadzieją na nowe życie, które wykracza poza doczesność. Sens tego życia jest zrozumiały dopiero w blasku Jego zmartwychwstania.

 

Jezu, wierzę, że Ty wszystko możesz. Umocnij moją wiarę, abym szczególnie w obliczu trudności i niepowodzeń ufnie powierzał się Twojej opiece.

Czytania mszalne rozważa ks. Leszek Smoliński

 

Ziemowit Ziętek Niepojęta łaska - TGD


 

Niedziela 5. tygodnia Wielkiego Postu