Refleksja na dziś

Niedziela 29 listopada 2015

Czytania » Czekam czy wyczekuję?

Rozpoczyna się kolejny Adwent. Po raz kolejny liturgia od eschatologii końca roku liturgicznego prowadzi mnie ku... eschatologii jego początku. Tak, Chrystus powróci. Wszystko inne tylko wspominamy. Tego jednego oczekujemy. I choć zazwyczaj właśnie to, co wydarzyło się w przeszłości buduje moją wiarę, nadzieję i miłość dziś po raz kolejny odkrywam, że dużo bardziej powinno też to, co dopiero nadejdzie.

„Gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie” – mówi Jezus o dniu, w którym przyjdzie sądzić żywych i umarłych. Tak, jako Jego uczeń nie muszę się tego dnia bać. To będzie dzień i mojego zwycięstwa. Poobijany przez życie tego dnia zacznę nowe, lepsze. Chyba że...

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask”. Tak, tego muszę się strzec. Postawy konsumenta, którego interesuje tylko doczesność. Jeśli kocham życie, muszę – jak mówił św. Augustyn  - pragnąć także tego, które nie kończy się nigdy. Pragnąć. To coś więcej, niż tylko przyjąć fakt do wiadomości...

Modlitwa

Jeśli w dniu Twojego przyjścia nie będę gotowy, proszę, Panie, przez wzgląd na swe wielkie miłosierdzie, wybacz mi wszystkie moje winy i mnie uratuj...

Przeczytaj komentarze | 1 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

1 dwm 29.11.2015 08:35
Piękna ta modlitwa - jest najlepszym komentarzem do dzisiejszych czytań

wszystkie komentarze >