Refleksja na dziś

Wtorek 27 listopada 2012

Czytania » W rękach Bożej Miłości

Trudno jest bez lęku przyjąć prawdę o własnej i cudzej śmiertelności, o tym, że wszystko, co znam i kocham, przemija, kończy się. Ma swój kres.

Jezus doskonale zna ten podstawowy ludzki lęk, zabarwiony dodatkowo strachem przed jakimiś niezwykłymi rodzajami cierpień. Dlatego w odpowiedzi na pytanie, kiedy nastąpi koniec, jak początek końca rozpoznać, Jezus mówi o tym, by nie kierować się w życiu lękiem, obawami, ale by trwać wiernie przy Nim.

Jezus wie, że inni będą żerować na cudzym lęku, podszywając się pod Niego, proponując łatwe rozwiązania i dając rozmaite wskazówki, jak ludzki lęk zmniejszyć.

Nie da się go jednak zmniejszyć inaczej, niż poprzez zawierzenie Bogu. Tylko On może zmniejszyć każdy mój strach i lęk o siebie, o najbliższych.

Muszę jednak podejmować ciągle na nowo wysiłek wiernego trwania przy Panu podczas „trzęsienia ziemi, głodu i zarazy, podczas wojny i krwawych przewrotów”, czyli  podczas każdej trudnej i niebezpiecznej sytuacji, w jakiej się znajdę.

Wierność Bogu owocuje życiem – na wieki.

 

Czytania mszalne rozważa Elżbieta Krzewińska


 

Wtorek 34. tygodnia zwykłego

Autopromocja