Refleksja na dziś

Poniedziałek 25 października 2010

Czytania » Kim jesteśmy?

Bądźcie dla siebie nawzajem dobrzy i miłosierni. Przebaczajcie sobie nawzajem, tak jak i Bóg nam przebaczył w Chrystusie. [Ef 4,32]

Na czym polega nasza obłuda? Na tym, że nie widzimy siebie w roli ludzi, których Jezus gani i napomina lub do których skierowane są mocne słowa Apostoła Pawła.
A po czym można poznać, że tak jest? Właśnie po przebaczeniu. Skoro nie potrafimy tak jak Bóg przebaczać tym, którzy nie tylko nas w czymś skrzywdzili, ale w jakikolwiek sposób zrazili nas do siebie, to nic innego, tylko jesteśmy obłudnikami.

Chrystus samego siebie wydał za nas w ofierze: za nas – czyli grzeszników, czyli za tych wszystkich, którzy Go opluwają, biczują i krzyżują: za nierządnice, cudzołożników, chciwców, plotkarzy i krzywoprzysięzców, rozpustników – za nas. Chrystus, umierając na krzyżu, nie umierał wyłącznie za swoich uczniów, za tych, którzy za Nim szli i starali się zachowywać Jego naukę. On umarł za najgorszych zbrodniarzy – a Bóg poprzez ofiarę swojego Syna im wybaczył.

My natomiast dozujemy nasze wybaczenie, uzależniamy je od zaspokojenia naszej próżności. Jest nam obojętne, czy wina powstała w sposób umyślny czy przypadkowy. Jest nam obojętne, czy złe zachowanie i słowo wypowiada dziecko, młodzieniec czy dorosły – wszystkich mierzymy jedną miarą: miarą naszego urażonego „ja”, a nie miarą wszechogarniającej Bożej miłości.
Tak naprawdę często mamy do Pana Boga pretensje o Jego miłosierdzie, zwłaszcza wobec drugiego człowieka. I dla „równowagi” staramy się pamiętać o sprawiedliwości. Zapominamy, że jesteśmy tylko ludźmi, a nie Bogiem i nasza „sprawiedliwość” często wiąże się po prostu z odwetem, zemstą.

Psalmista wzywa dziś: „Jak dobre dzieci, naśladujmy Boga.” Skoro więc nie chcemy naśladować Boga w Jego miłosierdziu i przebaczeniu, to kim jesteśmy?

Przeczytaj komentarze | 2 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

1 klara 25.10.2010 23:17

"Skoro nie potrafimy tak jak Bóg przebaczać tym, którzy nie tylko nas w czymś skrzywdzili, ale w jakikolwiek sposób zrazili nas do siebie, to nic innego, tylko jesteśmy obłudnikami.

Jest nam obojętne, czy wina powstała w sposób umyślny czy przypadkowy.

nasza „sprawiedliwość” często wiąże się po prostu z odwetem, zemstą."

 

Chyba czegoś takiego właśnie doświadczyłam ostatnio na własnej skórze...

5 Estera 25.10.2010 14:42
"Niechaj was nikt nie zwodzi próżnymi słowami, bo przez te grzechy nadchodzi gniew Boży na buntowników. Nie miejcie więc z nimi nic wspólnego."

Ef 4,32-5,8

To tak w odpowiedzi na dzisiejszy komentarz do czytań.

Bóg ze swym miłosierdziem przychodzi do skruszonych serc.

wszystkie komentarze >