Refleksja na dziś

Czwartek 31 lipca 2014

Czytania » Ja, garnek

Słowo, które Pan oznajmił Jeremiaszowi: „Wstań i zejdź do domu garncarza; tam usłyszysz moje słowa”.

Kiedy garncarzowi coś z odpowiednim kształtowaniem gliny nie wychodzi, używa jej powtórnie do wytworzenia innego naczynia – widzi Jeremiasz. Pewnie. Po co się męczyć z naprawianiem uszkodzonego. I tak nic z tego nie wyjdzie, a wszystko łatwo zacząć od początku. Proste?

No właśnie. „Czy nie mogę postąpić z wami, domu Izraela, jak ten garncarz?”- pyta retorycznie Bóg Izraela. No może. Przecież wybrał ich, bo tak chciał. Bez ich zasług. Czy podobnie nie mógłby zrobić z każdym z nas? Coś Bogu z nami nie wyszło, koniec. Rozpoczyna od początku. Skoro jesteśmy Jego stworzeniem nie może tak?

Nie robi tego, bo nas kocha. Bo wie, że myślimy, czujemy. Ale w sumie mógłby. Gdyby Mu na nas nie zależało...

Czasem próbują z Bogiem dyskutować. Poprawiać Go, pouczać. Śmieszna. Kim wobec Niego jestem? Tłumaczyć, prosić, owszem, ma sens. Ale na pewno nie stawiać się ponad Nim. Bo garnek nie jest mądrzejszy od Garncarza 

Modlitwa

Dziwne to, Panie Boże. Mógłbym być dla Ciebie jak garnek dla garncarza. A Ty jednak się ze mną liczysz. Słuchasz, kiedy do Ciebie mówię, nieraz wysłuchujesz, gdy o coś proszę... Widać dla Ciebie jestem ważniejszy, niż garnki czy wróble. Dziękuję. Bo wcale byś nie musiał...