Refleksja na dziś

Niedziela 21 grudnia 2014

Czytania » Prostota Boga

Spójrz, ja mieszkam w pałacu cedrowym, a Arka Boża mieszka w namiocie – mówi Dawid do Natana.  Fajne, nie? Czuł dyskomfort. On, wielki wojownik i potężny król nie zapomniał, kto tak naprawdę rządzi jego życiem, jego krajem i całym światem. Dysonans między przepychem jego pałacu a skromnością namiotu, w którym mieszkał Bóg,  nie dawał mu spokoju. Dziś, wśród ważnych tego świata, i tych, którzy subiektywnie ważnymi się czują, postawa raczej rzadka...

Ale Bogu nie przeszkadzało, że jego sługa mieszka w pałacu, a On sam w namiocie. Przy okazji tych rozterek obiecał Mu jeszcze więcej: że będzie się troszczył o jego rodzinę, że umocni jej panowanie....

Tę swoją obietnicę Bóg zaczął spełniać też bez wielkiej pompy. Posłał Archanioła do nic nie znaczącej dziewczyny z Nazaretu. Jego ( i jej!) Syn przyszedł na świat  jak każdy inny człowiek. Dla oka ludzi w zwyczajnej, ubogiej rodzinie....

Czasem wydaje mi się, że nie jestem Boga godny. Nie chodzi nawet o moje grzechy. Samo to, że mogę do Niego mówić na modlitwie, spotykać Go na Eucharystii wydaje się jakimś kompletnym nieporozumieniem, które niebawem ktoś wyjaśni wypraszając mnie za drzwi. Ale nie. Nie przeszkadzam Mu. Nawet się mną, jak  każdym innym człowiekiem, cieszy.  Byle tylko z tego powodu woda sodowa nie uderzyła mi do głowy. Bylem, wzorem Dawida, zawsze pamiętał, kto tu jest sługa, a kto Panem...

Modlitwa

Dobrze mi, Panie Boże, na ziemi. Mam wszystko, czego potrzebuję, choć pewnie to w jakieś mierze skutek tego, że trochę poskromiłem swoje oczekiwania. Ale mam... A Ty, Boże, masz czego potrzebujesz? Może mógłbym Ci coś dać? Wiem, nie odpowiesz mi tak wprost. Będę czekał. Ale póki co, przyjmij choć moją szczerą wdzięczność...