Refleksja na dziś

Wtorek 2 grudnia 2014

Czytania » Szczęśliwe oczy

Radość w Duchu Świętym nie jest związana z przyjemnymi okolicznościami zewnętrznymi.

Może wokół szaleć zło, mogą dotykać mnie rozmaite nieszczęścia, ale jeśli widzę głębiej, jeśli potrafię dostrzec w codzienności ślad działania Pana Boga, pojawi się we mnie ta właśnie radość.

Jezus nie neguje wartości mądrości czy roztropności w życiu człowieka. Wie jednak, że poza nimi musi być coś więcej: serce proste, potrafiące uznać niewiedzę człowieka i się na nią zgodzić.

Serce, które potrafi przyjąć, że Bóg zawsze będzie większy od wszystkiego, co się wokół dzieje, i że nic nie dzieje się bez Jego wiedzy i woli.

Czy prostaczkowie nie są mądrzy i roztropni?

Są, ale nie na sposób światowy.

Ich mądrość i roztropność wynikają wprost z Ducha Bożego, Ducha pełnego mądrości i rozumu, rady i męstwa, Ducha wiedzy i bojaźni Pana.

Prostaczkowie to ludzie, którzy kochają bojaźń Pana i nie chcą swoim postępowaniem zasmucać Boga. Raduje ich totalna zależność od Niego. Głęboko wierzą w Jego dobroć i sprawiedliwość, mimo że często w życiu nie doświadczają radości i przyjemności.

To ludzie, którzy chcą pełnić wolę Pana, nawet najtrudniejszą i najbardziej wymagającą.

Tacy ludzie potrafią patrzeć i widzieć. Dostrzegać wszędzie działalność i obecność Pana. I wszystko staje się cudem w ich oczach.

Dlatego ich oczy są szczęśliwe.

Jezus może i chce to sprawić, bym i ja patrząc, widziała Boże działanie w świecie, w drugim człowieku. By i moje oczy były szczęśliwe.

Mogę zacząć od docenienia wielkiej łaski, wielkiego daru, że urodziłam się w kraju chrześcijańskim, w rodzinie chrześcijańskiej i od dzieciństwa mogę zgłębiać wielkie prawdy Boże.

Czy potrafię docenić ogrom tej łaski i czy nie zapominam nieustannie za nią dziękować?

 

Modlitwa:

Boże, przekaż Twój sąd Królowi, a Twoją sprawiedliwość synowi królewskiemu.
Aby Twoim ludem rządził sprawiedliwie i ubogimi według prawa.
Za dni Jego zakwitnie sprawiedliwość  i wielki pokój, aż księżyc nie zgaśnie.
Będzie panował od morza do morza, od Rzeki aż po krańce ziemi.
Wyzwoli bowiem biedaka, który Go wzywa, i ubogiego, co nie ma opieki.
Zmiłuje się nad biednym i ubogim, nędzarza ocali od śmierci.
Niech Jego imię trwa na wieki, jak długo świeci słońce, niech trwa Jego imię.
Niech Jego imieniem wzajemnie się błogosławią, niech wszystkie narody ziemi życzą Mu szczęścia.


 

Wtorek 1. tyogdnia Adwentu