Refleksja na dziś

Środa 19 października 2011

Czytania » Posłuszeństwo

Myślę, że wszyscy mamy z posłuszeństwem jakiś problem – mniejszy lub większy. Jak być posłusznym, by nie było to bezmyślną uległością? Czy są jakieś granice posłuszeństwa i co nimi jest? Jak i komu ma być posłuszna osoba świecka? Św. Paweł nie waha się używać tu bardzo mocnych słów: „służyć”, „niewolnik”, „poddany”.

Czy ja chcę służyć Bogu? Oddać Mu swoją osobę, swój czas i zdolności do wyłącznej dyspozycji? Czy chcę uznać Go za swojego Pana, tzn. spokojnie przyjmować wszystko, co mnie spotyka, nawet najgorsze zło, największe cierpienie z wiarą, że On może i chce wyprowadzić z nich dobro?

Oddanie Bogu swojej osoby na wyłączność, przyjmowanie ze spokojem różnorakich doświadczeń nie oznacza bierności, „nicnierobienia”. Bóg nie chce ode mnie bezmyślnej uległości temu, kto mnie na przykład krzywdzi. Nie jest Jego wolą, bym nie reagowała na zło. Jezus na zło, biedę, choroby reagował i starał się im zaradzić. Jego postawa uczy mnie, że być człowiekiem posłusznym Bogu, to być człowiekiem aktywnym, a nie biernym cierpiętnikiem.

Być niewolnikiem Boga, to – tak jak On – być niewolnikiem miłości do drugiego człowieka. Pan zleca mi tylko jedno zadanie: mam czuwać i być gotową dzielić się z innymi tym, co sama otrzymałam: Bożą miłością. „Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą.” No i jak tu postawić granice w posłuszeństwie? I jakie?

 

Czytania mszalne rozważa Elżbieta Krzewińska


 

Środa 29. tygodnia zwykłego

Przeczytaj komentarze | 6 | Dodaj swój komentarz »


Ostatnie komentarze:

0 Estera 19.10.2011 23:41

marcinie:)

W końcu się odważyłeś!!!
Tak czekałam................

2 marcin 19.10.2011 15:14
"Poddani łasce"- ot co!!! Łasce, że CHCĘ, a nic nie muszę!

Buziaki Estero!!! ;-)
0 saper 19.10.2011 12:19
Posłuszeństwo, środek do szczęscia, ale jak trudno się podporządkować, jak ciężko ustąpić, zareagować tak jak Jezus, Muszę się mu poddawać każdego dnia, by to nie moja wola, lecz Jego wypełniała się w moim życiu. A to jest możliwe tylko na drodze posłuszeństwa. I ten lęk, który nie pozwala do kończa zaufać Jezusowi.
0 judyta 19.10.2011 12:05
„To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Witam Cię Panie w Twoim Słowie.

wszystkie komentarze >