Refleksja na dziś

Środa 18 lutego 2015

Czytania » Sposób

Płacz i lament, gromadzenie się, wspólne wołanie do Boga, nieuważanie jałmużny czy pokuty za coś, dzięki czemu górujemy nad innymi – te sposoby przeżywania Wielkiego Postu niekoniecznie nam odpowiadają. Bo o swoich grzechach i słabościach najchętniej byśmy rozprawiali tylko z Bogiem samym. Dobre czyny na widoku, czemu nie, niech świat widzi, na co nas stać. Ale parafialne nabożeństwa i kazania wikarego, cóż... jakby to powiedzieć... No, nie ma co się oszukiwać: jeśli nawrócenie, to w elitarnym gronie!

Czy nie wydaje się nam, że wielu wierzących, rozpoczynając Wielki Post, wzdycha: „Nareszcie!”? Bo to taki fajny czas, kiedy w końcu możemy coś znaczyć, dorobić filozofię do codziennych zmagań, pooddychać „wyższymi rzeczami”, do których nas przeznaczono, wejść w postanowienia jak w wygodne kapcie...

Czyżbyśmy naprawdę nie mieli sobie nic do zarzucenia? Post to nie jest duchowy fitness (z całym szacunkiem do fitnessu). Nawracam się, bo zgrzeszyłam, zniszczyłam, zawiodłam.

 

Rachunek sumienia

  • Czy staję przed Bogiem w prawdzie, nazywając rzeczy po imieniu?
  • Czy umiem nawracać się z innymi? Czy moje dobre postanowienia nie utrudniają komuś życia? Czy umiem zrezygnować z własnych wielkopostnych ambicji?

Czytania mszalne rozważa Katarzyna Solecka

 

Czytaj i słuchaj

Sławomir Opaliński Muzyka na Wielki Post (1)

Środa Popielcowa